show menu
+ Menu

Architektura informacji stron internetowych. Kompletny przewodnik dla początkujących.

Sposób myślenia o tworzeniu i działaniu obszernych serwisów internetowych.

    • Architektura-informacji-stron-internetowych
Co znajdziesz w artykule

    Twoi klienci nie będą uży­wać tego, czego nie mogą odna­leźć. Obecny cha­rak­ter biz­nesu w sieci wymaga (i umoż­li­wia) pla­no­wa­nia zacho­wań kon­su­menc­kich w stop­niu dotych­czas nie­spo­ty­ka­nym. To dla­tego archi­tek­tura infor­ma­cji, jest dziś klu­czo­wym skład­ni­kiem suk­cesu stron inter­ne­to­wych. W tym arty­kule, wyja­śniamy dokład­nie czym jest archi­tek­tura infor­ma­cji i pod­po­wia­damy w jaki spo­sób możesz zapla­no­wać ją na wła­sną rękę. Czytaj uważ­nie. Posiadanie takiej wie­dzy, naprawdę się opłaca.

    Architektura infor­ma­cji. Uczynić skom­pli­ko­wane, jasnym...

    Dobra archi­tek­tura infor­ma­cji pozwala ludziom zna­leźć to, po co przy­szli. Genialna archi­tek­tura infor­ma­cji spra­wia, że strona zacho­wuje się tak, jak tego ocze­kują. Słaba archi­tek­tura infor­ma­cyjna jest jak film bez reży­sera. Aktorzy mogą być świetni, sce­ne­rie wspa­niałe, lecz publicz­ność opusz­cza kino wkrótce po roz­po­czę­ciu pro­jek­cji.

    Choć prawdą jest, że archi­tekci infor­ma­cji udo­sko­na­lają to, co do tej powsta­wało głów­nie przy oka­zji (bądź przy­pad­kiem), to wiele firm, włącz­nie z Owocnymi, pla­nuje archi­tek­turę infor­ma­cji zanim zacznie pro­jek­to­wać jaką­kol­wiek inną część ser­wisu inter­ne­to­wego.

    Dawać klien­tom to, czego potrze­bują,
    dokład­nie wtedy, kiedy tego potrzebują.

    W prze­ci­wień­stwie do spo­sobu myśle­nia laików, gra­fika to jedna z mniej istot­nych czę­ści, w pro­ce­sie pro­jek­to­wa­nia wyjąt­ko­wej strony. Teksty, które się na niej znaj­dują, to kolejny ele­ment więk­szej cało­ści. Również pro­gra­mi­sta nie odpo­wiada na całość prac zwią­za­nych z witryną, podob­nie jak inwe­stor czy np. infor­ma­tyk obsłu­gu­jący wir­tu­alny sklep. Wszyscy odpo­wia­dają za pewien aspekt powo­dze­nia pro­jektu, nikt zaś za całość przed­się­wzię­cia (przy­naj­mniej, jeśli cho­dzi o funk­cjo­nal­ność i sku­tecz­ność strony). I tu poja­wia się zagad­nie­nie jakim jest archi­tek­tura infor­ma­cji w ser­wi­sach internetowych.

    • Postępująca spe­cja­li­za­cja i roz­bi­cie obo­wiąz­ków wywo­łały zapo­trze­bo­wa­nie na nowy rodzaj pro­fe­sjo­na­li­stów, dosko­nale rozu­mie­ją­cych modele dzia­ła­nia stron, ale i klien­tów, ich ogra­ni­cze­nia i możliwości.
    To połą­cze­nie psy­cho­lo­gii (klienci) i tech­no­lo­gii
    (witryny) pozwala im zoba­czyć przy­szły pro­jekt
    w cało­ści, zanim reszta zespołu roz­pocz­nie prace,
    prze­wi­dzieć wszyst­kie wyzwa­nia i odpo­wied­nio
    zapla­no­wać całe zadanie.

    Gdy strona prze­ko­nuje klien­tów kom­for­tem, a mene­dże­rów sku­tecz­no­ścią, możesz być pewien, że to nie przy­pa­dek. Takie rezul­taty są obec­nie osią­galne jedy­nie dzięki ogrom­nej pracy i namy­słowi nad każ­dym aspek­tem dzia­ła­nia przy­szłej witryny.

    Czym tak naprawdę zaj­muje się archi­tekt informacji?

    Gdy dotych­cza­sowe spe­cja­li­za­cje stają się zbyt wąskie, bły­ska­wicz­nie roz­wija się nowa, sku­pia­jąca je i doda­jąca, dzięki szer­szej per­spek­ty­wie, nowych moż­li­wo­ści. Architekt informacji:

    Planuje struk­turę witryny, tak, aby wspo­ma­gała ona osią­ga­nie wyma­ga­nych wyni­ków (np. ruch na stro­nie, odpo­wied­nie wyniki sprze­daży, zapisy na new­slet­ter itp.)


    Decyduje o tym, jak strona komu­ni­kuje się z odbiorcą (a przede wszyst­kim, z klien­tem)


    Organizuje i opi­suje całą sie­ciową obec­ność marki (strona, fora, intra­net), mając na uwa­dze łatwość obsługi i dostęp­ność odpo­wied­nich zaso­bów


    Wyznacza i egze­kwuje prio­ry­tety kon­kret­nej strony (cele róż­nych witryn, nawet tych spo­ty­ka­ją­cych się na jed­nym rynku, mogą być różne; powinny więc dzia­łać odpo­wied­nio odmien­nie)


    Współpracuje z gra­fi­kami, pro­jek­tan­tami stron, spe­cja­li­stami od usa­bi­lity, infor­ma­ty­kami oraz pro­gra­mi­stami, będąc nie­jako łącz­ni­kiem ich kom­pe­ten­cji


    Bada i pró­buje zarzą­dzać zacho­wa­niami użyt­kow­ni­ków na stro­nie, poma­ga­jąc im dotrzeć do poszu­ki­wa­nych wiadomości

    Architekt infor­ma­cji
    dobiera środki do celów.

    Dobrym przy­kła­dem mogą być ser­wisy publi­ku­jące foto­gra­fie w sieci. Istnieją ich bar­dzo liczne odmiany, wyko­rzy­sty­wa­nych przez bar­dzo róż­nych użyt­kow­ni­ków: spo­łecz­no­ści fotografów-amatorów, blogi arty­stów czy podróż­ni­ków, bądź też typowo towa­rzy­skie przed­się­wzię­cia, jak np. Fotka.pl czy Flickr. Obok nich funk­cjo­nują też ser­wisy o zupeł­nie innym celu i spo­so­bie dzia­ła­nia – komer­cyjne plat­formy do obrotu pro­fe­sjo­nal­nymi zdję­ciami, agen­cje mode­lingu czy foto­gra­fo­wie oso­bi­ście sprze­da­jący swoje dzieła online.

    „Im więk­sza jest kon­ku­ren­cja w sieci oraz im więk­szy pla­no­wany ser­wis, tym pomoc archi­tekta infor­ma­cji oka­zuje się bar­dziej konieczna.”

    Wszystkie one oparte są na pew­nej wspól­nej idei (publiczna pre­zen­ta­cja zdjęć), jed­nak w każ­dym przy­padku ta idea została ona zre­ali­zo­wana ina­czej. Decydujące były tu cele, jakie wyzna­czyli sobie wła­ści­ciele strony, oraz ich doce­lowi użyt­kow­nicy. Wedle tych dwóch wytycz­nych powstały odmienne archi­tek­tury, które przy­sto­so­wały pod­sta­wową kon­cep­cję do szcze­gó­ło­wych wymagań.

    Kodeks archi­tekta infor­ma­cji: tylko trzy krót­kie zasady!

    Tam, gdzie ocze­ki­wa­nia są wyso­kie, nakłady sta­rań nie mogą być niskie.
    Dotyczy to w szcze­gól­no­ści stron, które speł­niają funk­cje han­dlowe. Gdy od sku­tecz­no­ści bane­rów inter­ne­to­wych, tek­stu rekla­mo­wegowła­ści­wego wyboru kolo­ry­styki zależą pen­sje całego zespołu, każdy szcze­gół powi­nien zostać zba­dany, oce­niony i zmie­niony, gdy tylko jest moż­li­wość osią­gnię­cia lep­szych wyni­ków. Tak wypra­co­wana struk­tura strony nie jest już tylko kom­bi­na­cją gra­fiki i tek­stu – to pre­cy­zyj­nie zapro­jek­to­wany algo­rytm sprzedaży.

    Odpowiednio zapla­no­wana strona
    powinna pre­zen­to­wać się inter­nau­cie tak, by:

    • zachę­cała do pod­ję­cia ocze­ki­wa­nych przez twórcę akcji
    • można było się po niej poru­szać zacho­wu­jąc poczu­cie kie­runku i loka­li­za­cji nie­za­leż­nie od zagłę­bie­nia (duże ser­wisy o obfi­tych zaso­bach bywają praw­dzi­wym labiryntem)
    • przy­no­siła zyski wła­ści­cie­lowi oraz satys­fak­cję użyt­kow­ni­kom Te trzy punkty to sama istota odpo­wie­dzial­no­ści, jaką podej­muje archi­tekt infor­ma­cji – nowa, ale coraz bar­dziej spe­cja­li­za­cja w walce o odpo­wied­nie miej­sce na rynku.

    Najlepsze prak­tyki w pro­jek­to­wa­niu archi­tek­tury informacji.

    Zastanawiasz się jak zapro­jek­to­wać archi­tek­turę infor­ma­cji dla swo­jej strony inter­ne­to­wej? Popularną stra­te­gią jest też budo­wa­nie tzw. per­son — uni­kal­nych dla danego pro­jektu sym­boli repre­zen­tu­ją­cych kon­kretny typ klienta. Ich opra­co­wa­nie uła­twia póź­niej­szą dys­ku­sję; dobrze opra­co­wany model nabywcy/gościa na stro­nie może stać się fun­da­men­tem sku­tecz­nej witryny, która będzie auten­tycz­nie odpo­wia­dać na jego potrzeby.

    1. Ustal bar­dzo jasny cel.

      Każda strona powinna mieć jasny cel, bez względu na to, czy jest nim sprze­da­wa­nie pro­duktu, infor­mo­wa­nie ludzi na jakiś temat, czy tylko zapew­nia­nie roz­rywki. Bez jasnego celu, stwo­rze­nie jakiej­kol­wiek sku­tecz­nej archi­tek­tury infor­ma­cji jest prak­tycz­nie nie­moż­liwe.

      Na stro­nie, któ­rej osta­tecz­nym celem jest prze­ko­na­nie odwie­dza­ją­cych do zakupu pro­duktu, tre­ści powinny być zor­ga­ni­zo­wane w taki spo­sób, by kie­ro­wać odwie­dza­ją­cych do tego celu. Na stro­nie, któ­rej celem jest infor­mo­wa­nie, archi­tek­tura infor­ma­cji powinna pro­wa­dzić ludzi poprzez tre­ści tak, by każda strona bazo­wała na poprzed­niej i kie­ro­wała do następ­nej.

      Oczywiście możesz mieć na stro­nie także cele poboczne, wyma­ga­jące uzu­peł­nia­ją­cych zesta­wów tre­ści dla poszcze­gól­nych celów. Wszystko w porządku, dopóki rozu­mie­cie, w jaki spo­sób poje­dyn­cze tre­ści dzia­łają w odnie­sie­niu do celów strony.

    2. Nie pro­jek­tuj na pod­sta­wie wła­snych preferencji.

      Nie jesteś użyt­kow­ni­kiem. Jako pro­jek­tant musisz pamię­tać, że odwie­dza­jący stronę nie będą chcieli tego samego, co Ty. Pomyśl o tym, kim tak naprawdę jest „użyt­kow­nik strony” i czego może od niej oczekiwać.

    3. Zbadaj potrzeby użytkowników.

      Zbadanie, czego chcą i potrze­bują użyt­kow­nicy, jest jed­nym z naj­waż­niej­szych kro­ków w two­rze­niu sku­tecz­nej archi­tek­tury infor­ma­cji. Istnieje wiele spo­so­bów na zebra­nie danych na temat potrzeb użyt­kow­ni­ków. Możesz otrzy­mać opi­nie dzięki wywia­dom lub kwe­stio­na­riu­szom, ale naj­le­piej będzie poeks­pe­ry­men­to­wać z testami A/B (w fazie beta testów), by zoba­czyć, czy użyt­kow­nicy są w sta­nie spraw­nie poru­szać się po stro­nie.

      Gdy już będziesz wie­dzieć, czego tak naprawdę chcą użyt­kow­nicy – a nie tylko, tego co wydaje Ci się, że chcą – będziesz w sta­nie dopa­so­wać struk­turę infor­ma­cji tak, by jak naj­le­piej odpo­wia­dała tym potrzebom.

    4. Stwórz wir­tu­al­nych użyt­kow­ni­ków strony.

      Tworzenie hipo­te­tycz­nych opo­wie­ści i róż­nych użyt­kow­ni­ków Twojej strony to kolejny wspa­niały spo­sób na usta­le­nie naj­lep­szego spo­sobu struk­tu­ry­zo­wa­nia tre­ści na stro­nie.

      W bar­dzo pod­sta­wo­wej for­mie, roz­wi­ja­nie postaci to po pro­stu okre­śla­nie róż­nych rodza­jów odwie­dza­ją­cych danej strony, a następ­nie two­rze­nie „praw­dzi­wych” ludzi, któ­rzy pasują do każ­dej z kate­go­rii.

      Następnie, w trak­cie pro­cesu pro­jek­to­wa­nia, wyko­rzy­stuj ludzi, któ­rych pro­file są bazą do pro­jek­to­wa­nia i testo­wa­nia struk­tury infor­ma­cyj­nej strony. By dowie­dzieć się wię­cej na temat postaci, prze­czy­taj porad­nik doty­czący postaci na Webcredible.

      Wybierz dla tych celów odpo­wiedni wzór struk­tury infor­ma­cyj­nej. Wykorzystaj cele do uza­sad­nie­nia tego, dla­czego struk­tura infor­ma­cji powinna wyglą­dać tak, jak ją zaprojektowałeś.

    5. Bądź kon­se­kwentny.

      Konsekwencja jest naj­waż­niej­sza we wzor­co­wych struk­tu­rach infor­ma­cji. Jeśli osiem z dzie­wię­ciu Twoich stron infor­ma­cyj­nych znaj­duje się na liście w danej sek­cji, dla­czego by nie zamie­ścić tam także tej dzie­wią­tej? Użytkownicy ocze­kują kon­se­kwen­cji.

      To samo doty­czy tego, jaka jest struk­tura infor­ma­cji na każ­dej stro­nie. Wybierzcie wzór i trzy­maj­cie się go. Jeśli odcho­dzi­cie od wzoru, upew­nij­cie się, że macie ku temu dobry powód i w podob­nych przy­pad­kach kon­se­kwent­nie doko­nuj­cie podob­nych odstępstw. Niekonsekwencja zwy­kle dez­orien­tuje odwiedzających.

    Trzy pod­sta­wowe tech­niki uży­wane przez ekspertów.

    W facho­wej lite­ra­tu­rze można spo­tkać kilka róż­nych podejść powszech­nie wyko­rzy­sty­wa­nych w pro­jek­to­wa­niu struk­tury infor­ma­cji. Przyjrzyjmy się kilku naj­po­pu­lar­niej­szym technikom.

    Sortowanie kart to nisko­bu­dże­towy, pro­sty spo­sób na usta­le­nie, jak naj­le­piej pogru­po­wać i zor­ga­ni­zo­wać tre­ści na pod­sta­wie danych zebra­nych od użyt­kow­ni­ków. Sortowanie kart polega na zapi­sa­niu każ­dego zestawu tre­ści lub strony na kar­tach indek­su­ją­cych, a następ­nie pozwo­le­niu użyt­kow­ni­kom na posor­to­wa­nie ich w taki spo­sób, w jaki ich zda­niem tre­ści powinny zostać ska­te­go­ry­zo­wane.

    Istnieje kilka rodza­jów meto­do­lo­gii sor­to­wa­nia kart. Podstawowa metoda zakłada roz­po­czę­cie od kart uło­żo­nych w loso­wej kolej­no­ści, które użyt­kow­nicy mają posor­to­wać w spo­sób, w który ich zda­niem powinny być pogru­po­wane. W odwró­co­nym sor­to­wa­niu kart, karty są wstęp­nie sor­to­wane na grupy, a użyt­kow­nicy mają za zada­nie zre­or­ga­ni­zo­wać je tak, jak to uwa­żają za sto­sowne.

    Otwarte sor­to­wa­nie kart pozwala użyt­kow­ni­kom na nada­nie nazw gru­pom kart, które stwo­rzyli, a w zamknię­tym sor­to­wa­niu uczest­nicy mają przy­po­rząd­ko­wać karty do grup o okre­ślo­nych nazwach.

    Podstawowe wireframe’y mogą zro­bić o wiele wię­cej niż tylko zapew­nić nam zarys pro­jektu układu strony. Informują nas także, jak będą usta­wione tre­ści, przy­naj­mniej na pozio­mie pod­sta­wo­wym. Umieszczenie tre­ści w wireframe’ach i pro­to­ty­pach daje nam dobry obraz tego, jak roz­miesz­czone są tre­ści w sto­sunku do innych oraz jak nasza struk­tura infor­ma­cji osiąga cele.

    W trak­cie wireframe’owania, a w szcze­gól­no­ści w przy­padku pracy z pro­to­ty­pami, powinno się wyko­rzy­sty­wać tre­ści przy­naj­mniej przy­po­mi­na­jące te, które osta­tecz­nie znajdą się na stronie.

    Mapa to pro­sty i szybki spo­sób na obra­zowe poka­za­nie tego, jak różne pod­strony i tre­ści wiążą się ze sobą nawza­jem. To obo­wiąz­kowy krok, który two­rzy „makietę” tego, jak uło­żone będą tre­ści.

    Te zarysy tre­ści poka­zują, jak pogru­po­wane są wszyst­kie pod­strony na naszej stro­nie, w jakiej kolej­no­ści się poja­wiają, i jakie są rela­cje pomię­dzy stroną-matką a pozo­sta­łymi pod­stro­nami. To czę­sto pro­sty do przy­go­to­wa­nia doku­ment, który może być stwo­rzony po jed­nej lub dwóch run­dach sor­to­wa­nia kart. W przy­padku ist­nie­ją­cych stron lub tre­ści, które muszą być umiesz­czone w ser­wi­sie inter­ne­to­wym, tę fazę poprze­dza zwy­kle spis zawartości.

    Narzędzia, które przy­dają się w pracy archi­tekta informacji.

    Nie ma jed­nej szcze­gól­nej tech­no­lo­gii, która powstała by i jest wyko­rzy­sty­wana tylko przez archi­tek­tów infor­ma­cji. Jest to praca zde­cy­do­wa­nie umy­słowa, i naj­bar­dziej widocz­nymi jej efek­tami są na ogół róż­nego rodzaju wizu­ali­za­cje opra­co­wa­nych idei. W warsz­ta­cie a.i. spo­ty­kane są więc roz­ma­itego rodzaju pro­gramy do two­rze­nia tabel, gra­fów, sche­ma­tów, oraz innych spo­so­bów wizu­ali­za­cji zło­żo­nych struktur:

    Axure - przejdź do strony

    dobra-struktura-infomacji-1

    Microsoft Visio - przejdź do strony

    architekt-innfoirmacji-4

    OmniGraffle - przejdź do strony

    dobra-struktura-infomacji-2

    Adobe Fireworks CS6 - przejdź do strony

    dobra-struktura-infomacji-3

    Za ich pomocą, nawet naj­bar­dziej roz­bu­do­waną witrynę www można roz­pi­sać na czy­telne działy, wyróż­nić kate­go­rie i pośród gąsz­czu moż­li­wych dzia­łań wska­zać te ścieżki, któ­rymi miałby poru­szać się klient. Oczywiście to tylko lako­niczny wstęp do wiel­kiej dys­ku­sji o pro­fe­sjo­nal­nym pro­jek­to­wa­niu archi­tek­tury infor­ma­cji. Jeśli posia­dasz Ciekawe infor­ma­cje roz­wi­ja­jące ten temat, podziel się nimi w komen­ta­rzach na samym dole tej strony.

    Na górę
    Tworzymy świetne
    strony internetowe uwielbiane przez ludzi i Google
    Wyceń za darmo
    Potrzeba pewności
    Pragniemy mieć pew­ność i jeste­śmy bar­dziej skłonni pod­jąć dzia­ła­nie, jeśli dostępne są kon­kretne informacje.
    Wieloznaczność może wywo­łać reak­cję na zagro­że­nie, która skut­kuje nie­po­ko­jem.

    Wykorzystana w małych daw­kach – takich jak inte­re­su­jące wyzwa­nie – łagodna nie­pew­ność może zwra­cać uwagę (szcze­gól­nie wtedy, gdy ludzie wykształ­cili u sie­bie nawyki). Jednak wie­lo­znacz­ność może rów­nież pro­wa­dzić do bez­czyn­no­ści: ludzie rza­dziej dzia­łają w opar­ciu o nie­ja­sne infor­ma­cje. Jakie infor­ma­cje poda­jesz, by pomóc ludziom pod­jąć decy­zję? Czy celowo two­rzysz wra­że­nie pew­no­ści lub niepewności?

    Mądrego miło posłuchać

    Szanowny ekspercie.
    Podziel się wiedzą i odbierz zapłatę.

    Sprawdź to - kliknij tutaj.

    Lubisz nasze treści i to co robimy?
    Możesz publikować je u siebie, sprawdź
    także jak jeszcze możesz nas wesprzeć.

    Ojciec Apple inc. Ikona
    rewolucji w marketingu,
    biznesie i designie.
    x
    Będziemy Ci bardzo wdzięczni za
    sugestie lub informację o napotkanym
    błędzie. Każdego dnia wkładamy wiele
    pracy, aby te strony były lepsze.

    Pozwól nam Tobie podziękować:
    no-spam